PIE
Projekt Erasmus+ „PIE – Parent involvement in education – to get sweet results” (Ciasto - Zaangażowanie rodziców w edukację prowadzi do słodkiego rezultatu) realizujemy wspólnie ze szkołami partnerskimi z Grecji, Hiszpanii, Łotwy, Portugalii, Rumunii, Turcji i Włoch. Wszystkie te szkoły są naszymi nowymi partnerami. Realizacja projektu przewidziana jest na lata 2016-2018.
 
Koordynatorem projektu ze strony „Keglika” jest p. Lucyna Zielinska, wspomagana przez p. Magdalenę Leporowską. Jak zwykle projekt skierowany jest do wszystkich chętnych, którzy lubią dalekie podróże, poznawanie nowych krajów i chcą doskonalić komunikację w języku angielskim.
 
Priorytety horyzontalne, realizowane w ramach projektu „PIE – Parent involvement in education – to get sweet results”,  to:
a) stały proces ewolucji i poprawy w obrębie szkół i systemu edukacji,
b) restrukturyzacja kultury edukacji, polityki i praktyk, tak aby mogły one oddziaływać na różnego rodzaju uczących się,
c) proces, w którym uczestniczą wszystkie zainteresowane strony (nauczyciele, uczniowie, rodzice, członkowie społeczności, etc.),
d) zidentyfikowanie i usunięcie barier w dostępie do edukacji osób uczących się, udział w procesie uczenia się – a wyniki w nauce.
 
Szczegółowe cele projektu to zmierzenie się z problemami absencji uczniów oraz braku zaangażowania ze strony rodziców w edukację dzieci. W trakcie trwania pracy nad projektem chcemy wypracować następujące rezultaty:
- zwiększenie zaangażowania rodziców w życie szkoły,
- zwiększenie zainteresowania wynikami edukacyjnymi dzieci,
- zwiększenie zainteresowania ich niepowodzeniami w szkole,
- zwrócenie uwagi na nadmierną absencję uczniów w szkole,
 
Uczniowie potrzebują wsparcia na każdym etapie edukacji, niezależnie od wieku czy statusu społecznego. W okresie dorastania są oni szczególnie narażeni na: uzależnienia, zastraszenia, wczesne kończenie edukacji szkolnej oraz problemy adaptacyjne w środowisku. Projekt ten ma wspierać rodziców i uczniów w wypracowaniu nowych umiejętności komunikacyjnych i społecznych, aby wspólnie przetrwać trudny czas dorastania.
 
Partnerzy w projekcie zostali tak dobrani, aby mogli uczyć się od siebie nawzajem i dzielić się własnymi doświadczeniami. Hiszpania, Grecja, Portugalia i Rumunia odczuwają poruszane problemy silniej niż szkoła koordynująca (Turcja), a  Łotwa i Polska są szkołami, które będą mogły służyć za przykład dobrych praktyk w projekcie.
 
Praca nad projektem rozpoczęła się we wrześniu 2016 roku. Pierwszym działaniem projektowym było utworzenie „Europejskiego Klubu Unijnego”, który jest formą współpracy nauczycieli i uczniów. Zajmuje się on, jak sama nazwa wskazuje, upowszechnianiem wiedzy o Europie – państwach, historii, geografii, sztuce, nauce, sławnych ludziach, instytucjach i organizacjach, integracji europejskiej wśród członków klubu, innych uczniów szkoły, a także rodziny, znajomych, mieszkańców miejscowości czy regionu.  Uczymy młodych ludzi aktywności, tolerancji, szacunku dla różnic kulturowych i odmienności innych narodów, umiejętności poszukiwania informacji, współpracy w grupie, realizacji założonych celów. Zdobyta wiedza i doświadczenie mogą okazać się pomocne w kontynuowaniu nauki w szkole średniej, dostaniu się na interesujący kierunek studiów, a w przyszłości – znalezieniu pracy.
 
Cele „Europejskiego Klubu Unijnego”:
- Kształtowanie poczucia jedności europejskiej poprzez propagowanie wiedzy o Europie, w szczególności wszystkich partnerów projektu Erasmus+ „PIE – Parent involvement in education – to get sweet results” (Grecja, Hiszpania, Łotwa – czujemy się Europejczykami, ale wiemy też, co nas odróżnia od innych narodów, co możemy wnieść do wspólnego dziedzictwa).
- Przygotowanie młodzieży do życia i pracy w zjednoczonej Europie – wiemy, jak wygląda życie w innych państwach, jak działają instytucje i prawo, łatwiej nam dokonywać wyborów, znaleźć ciekawą pracę, poznać nowych ludzi.
- Informowanie o procesach integracyjnych w Europie – dzielimy się swoją wiedzą z innymi, tak aby każdy wiedział, jak funkcjonuje Unia Europejska czy Rada Europy, co jest charakterystyczne dla danego kraju.
Kolejnym podjętym działaniem było przeprowadzenie ankiety wśród rodziców i nauczycieli. Ankiety te miały na celu określenie poziomu zaangażowania zarówno rodziców, jak i nauczycieli w proces edukacji.
 
ANKIETA DLA RODZICÓW – WYNIKI
Odpowiedzi na pierwsze cztery pytania ankiety pokazują, że wszyscy rodzice mają podstawową wiedzę na temat swoich dzieci – znają ich numer z dziennika, klasę, imiona najlepszych przyjaciół, a także ich rodzinę. Oznacza to, że wiedzą, jak kształtują się najważniejsze relacje emocjonalne w życiu ich dziecka i jakie jest ich tło.
W piątym pytaniu – czy dziecko werbalizuje swoją miłość do rodziców – większość (61%) odpowiedziała, że tak, jednak aż 39% odpowiedziało, że nie. Może to wynikać z mentalności i emocjonalności współczesnych nastolatków, którym trudno mówić otwarcie o swoich uczuciach. Jednak jest to tylko domysł, a prawdziwe przyczyny mogą dopiero zostać zbadane.
W szóstym pytaniu prawie wszyscy rodzice odpowiedzieli, że ich dzieci mają marzenia na przyszłość – tylko 7% udzieliło odpowiedzi „nie”. Mimo to w kolejnym pytaniu większość rodziców odpowiedziała, że dzieci nie omawiają z nimi swoich marzeń i planów. Tylko 23% odpowiedziało twierdząco.
W ósmym pytaniu wszyscy rodzice odpowiedzieli twierdząco, że ich dzieci potrafią wyrazić wdzięczność i powiedzieć „dziękuję”.
Celem dwóch kolejnych pytań było określenie, czy rodzice i dzieci świętują wspólnie przy ważnych okazjach. Wyniki w obu pytaniach były podobne. 85% rodziców odpowiedziało, że świętują wspólnie przy ważnych dla dzieci okazjach, a 77% - że świętują wspólnie przy okazjach ważnych dla nich, rodziców. Jednak 15% rodziców przyznało, że nie świętują okazji ważnych dla ich dzieci, a 23% nie włącza dzieci w świętowanie okazji ważnych dla nich, rodziców.
Kolejne pytanie dotyczyło używania mediów społecznościowych przez rodziców. Aż 61% zadeklarowało, że ich nie używa, co może być przyczyną braku porozumienia między nimi a dziećmi. Wynika to zapewne z innych warunków, w jakich były wychowane poprzednie pokolenia – często jeszcze bez dostępu do komputera i Internetu. Dziś natomiast są one wszechobecne. Dawniej również relacje międzyludzkie pielęgnowane były podczas bezpośrednich kontaktów, dziś natomiast coraz częściej używa się do tego mediów elektronicznych.
Wielu rodziców natomiast ogląda ze swoimi dziećmi filmy – 62% z nich.
W pytaniu trzynastym rodzice mieli stwierdzić, czy organizują efektywnie swój czas. Zdecydowana większość uważa, że tak – 70%. Jednak pozostała część rodziców przyznaje, że tego nie czyni, a przyczyny i skutki tego winny być jeszcze ustalone.
Wszyscy rodzice natomiast zgodzili się w pytaniu czternastym – tradycje są dla nich ważne.
Również w pytaniu piętnastym rodzice byli zgodni, że nie mają uprzedzeń względem innych kultur. Mimo to w kolejnym pytaniu część z nich przyznała, że obecność uchodźców w ich kraju może powodować dyskomfort – aż 31% z nich udzieliło takiej odpowiedzi. Wydaje się to dużym odsetkiem, zwłaszcza wziąwszy pod uwagę fakt, że w naszym kraju obecnie już można spotkać bardzo wielu imigrantów. Jest to znak dzisiejszych czasów i kondycji Unii Europejskiej.
Celem ostatnich pytań w ankiecie było ustalenie opinii rodziców na temat szkoły i nauczycieli.
W pytaniu siedemnastym zdania były podzielone – 57% rodziców odpowiedziało, że zawsze przychodzi na spotkania w szkole, ale aż 43% przyznało, że czasem je opuszcza.
Większość rodziców przyznaje, że nie wystarczą im tylko spotkania informacyjne z nauczycielami. 92% z nich uważa, że częstsze wizyty w szkole mogą pozytywnie wpłynąć na wyniki naukowe, osiągane przez dzieci.
Wszyscy rodzice zgodzili się, że współpraca na linii szkoła – rodzice jest zrównoważona.
W ostatnim pytaniu większość rodziców uznała, że nauczyciele są gotowi do współpracy z rodzicami, jednak 15% z nich nadal tak nie uważa.
 
ANKIETA DLA NAUCZYCIELI – WYNIKI
W pierwszym pytaniu – czy poziom zaangażowania rodziców w edukację jest wystarczający – zdania nauczycieli były podzielone. 44% z nich “zdecydowanie się nie zgadza” z tym stwierdzeniem, a 56% “zgadza się” albo “zdecydowanie się zgadza”. Wyniki były prawie równe, co każe nam się zastanawiać, jakie były powody takich odpowiedzi nauczycieli. Połowa z nich bowiem sądzi, że rodzice mogą być bardziej zaangażowani w edukację.
W drugim pytaniu – czy wystarczy, jeśli rodzice przychodzą tylko na spotkania informacyjne – większość nauczycieli się nie zgodziła. 56% zaznaczyło odpowiedź “nie zgadzam się”, a 18,5% - “zdecydowanie się nie zgadzam”, co daje 74,5% wszystkich ankietowanych. Oznacza to, że trzy czwarte nauczycieli sądzi, że rodzice powinni częściej przychodzić do szkoły. Tylko 25,5% twierdzi, że wystarczą dotychczasowe spotkania z rodzicami, a wśród nich tylko 7% „zdecydowanie się zgadza”.
Jednak w trzecim pytaniu nauczyciele odpowiedzieli, że brak zaangażowania rodziców nie wynika z ich obojętności. 12,5% z nich „zdecydowanie się nie zgadza”, a 62,5% nie zgadza się – w sumie 74,5%. Wśród ankietowanych jedna piąta (19%) nauczycieli nie wiedziała, czy obojętność jest powodem braku zaangażowania, a jedynie 6% zgodziło się z takim stwierdzeniem. Wynika z tego jasno, że w opinii nauczycieli rodzice interesują się swoimi dziećmi, choć istnieje niewykorzystany przez nas jeszcze potencjał do ich większego zaangażowania.
W czwartym pytaniu opinie były równo podzielone – 50% nauczycieli zgadza się, że przyczyną braku zaangażowania rodziców w edukację jest fakt, że wzywa się ich do szkoły tylko wtedy, gdy pojawia się problem. Druga połowa się z tym nie zgadza, choć wśród nich tylko 6% „nie zgadza się zdecydowanie”.
W piątym pytaniu zapytano nauczycieli, czy powodem braku zaangażowania rodziców mogą być nakładające się godziny pracy szkoły i rodziców. 56% nauczycieli nie zgodziło się z tym stwierdzeniem (w ty 6% „zdecydowanie”), a 38% się zgodziło (w tym 13% “zdecydowanie”). W większości znaleźli się nauczyciele, którzy uważają, że godziny pracy szkoły umożliwiają rodzicom kontakt. Mimo to więcej niż 1/3 z nich uważa, że godziny pracy szkoły i rodziców ciągle się pokrywają. Tylko 6% nauczycieli powstrzymało się od osądu w tej sprawie.
W szóstym pytaniu nauczyciele zostali zapytani, czy w ich opinii rodzice nie angażują się w edukację, ponieważ uznają to za zbędne. Połowa ankietowanych (dokadnie 50%) odpowiedziała, że właśnie taka jest przyczyna baku zaangażowana. 19% ankietowanych nie potrafiło określić, czy właśnie taki jest powód, co daje 1/5 wszystkich. 1/3 nauczycieli zgadza się, że rodzice uważają za swój obowiązek angażowania się w edukację, a wśród nich 25% „nie zgadza się” i 6% „zdecydowanie się nie zgadza”.
W siódmym pytaniu nauczyciele mieli określić, czy rodzice wiedzą wystarczająco dużo o swoich dzieciach.  Tylko 32% nauczycieli się z tym zgodziło, a 68% się nie zgodziło (w tym 12% - „zdecydowanie”). Wynika z tego jasno, że w opinii nauczycieli rodzice powinni wiedzieć więcej o swoich dzieciach.
W pytaniu o odwrotną relację (nr 8) – czy dzieci wiedzą wystarczająco dużo o swoich rodzicach – wyniki rozłożyły się podobnie. 31% nauczycieli się zgadza, a 57% nie zgadza się z tym stwierdzeniem. Nikt nie zaznaczył odpowiedzi „zdecydowanie się nie zgadzam”, a 12% zaznaczyło odpowiedź „nie wiem”. Te odpowiedzi również pokazują, że w opinii nauczycieli dzieci powinny widzieć więcej o swoich rodzicach.
W dziewiątym pytaniu wszyscy nauczyciele zgodzili się, że więcej zaangażowania ze strony rodziców przyczyni się do sukcesu ich dzieci, wśród nich 50% zgadza się zdecydowanie. Taki wynik pokazuje, że nawet jeśli – w opinii niektórych nauczycieli – rodzice nie muszą częściej przychodzić do szkoły czy też bardziej angażować się w edukację, to ich zaangażowanie na pewno wpływa na wyniki, osiągane przez dzieci.
Również w pytaniu dziesiątym wszyscy zgodzili się, że większe zaangażowanie rodziców odciąży nauczycieli i skróci czas, jaki poświęcają na nauczanie. Wśród nich 44% się zgadza, a 56% zdecydowanie się zgadza.
Podsumowując, wyniki ankiety pokazują, że w opinii nauczycieli rodzice mogliby bardziej angażować się w edukację. Wszyscy uważają, że daliby w ten sposób wsparcie swoim dzieciom, ale też pomogli nauczycielom. Większość sądzi, że rodzice zbyt rzadko przychodzą do szkoły, jednak nie łączą tego faktu ze zobojętnieniem. Nauczycielom trudno było też ocenić, czy taki stan rzeczy wynika z niewłaściwego nastawienia ze strony szkoły – nauczyciele odpowiedzieli, że godziny pracy szkoły dostosowane są w wystarczającym stopniu do potrzeb rodziców. Ważne jest, że w opinii nauczycieli zarówno rodzice, jak i dzieci powinni wiedzieć o sobie wzajemnie więcej niż obecnie.
 
PIERWSZE SPOTKANIE PROJEKTOWE
W dniach 20-25 listopada br delegacja „Keglika” w składzie E. Ostrowska, L. Zielinska, M. Nowak przebywała na Łotwie. Pierwszą mobilność zaplanowano właśnie na Łotwie, by ustalić harmonogram spotkań i ich tematykę na całe dwa lata.
Gospodarzem spotkania była szkoła nr 16 w Daugavpils (w drugim co do wielkości mieście tego kraju). Goście zapoznali się z systemem edukacji na Łotwie, a następnie z samą szkołą, w której uczy się 682 uczniów w klasach I-XII. Podziw wśród zwiedzających wzbudziły m.in. 2 sale sportowe, 2 baseny (jeden dla młodszych uczniów, a drugi dla starszych), a wokół szkoły wszystkie możliwe boiska do gier zespołowych, obecność laborantów chemicznych, fizycznych, asystentów informatycznych, którzy wspomagają pracę nauczycieli na lekcjach w/w przedmiotów. Szkoła zatrudnia w pełnym wymiarze 2 psychologów, 2 pedagogów, logopedę i nauczycieli wspomagających w klasach I-IV. Wszyscy goście mieli możliwość uczestniczenia w dwóch wybranych przez siebie lekcjach.
 
Następnego dnia byliśmy gośćmi Prezydenta miasta, który zaprezentował jego wizytówkę w formie filmu. Poza codziennymi warsztatami projektowymi dużo zwiedzaliśmy. Miasto Daugavpils jest stolicą Latgalii (południowa Łotwa). Gospodarze pokazali nam cały region. Odwiedziliśmy m.in. Bazylikę w Agłonie (najważniejszy kościół katolicki na Łotwie), muzeum na świeżym powietrzu w Andrupene niedaleko Białorusi, Centrum Sztuki Marka Rotko (wybitnego żydowskiego nieżyjącego już malarza pochodzącego z Daugavpils a działającego w USA) oraz twierdzę w mieście, pamiętającą czasy Napoleona. Ostatnie dwa dni pobytu na Łotwie spędziliśmy w przepięknej Rydze, która ma też Pałac Kultury, podobnie jak nasza stolica – Warszawa. Wyjazd był bardzo atrakcyjny tematycznie i wielce pouczający.
 
W ramach tego projektu delegacja „Keglików” wyjedzie pod koniec lutego do Sewilli, stolicy Andaluzji w Hiszpanii.
 
WYJAZD DO SEWILLI
W dniach od 18-25 lutego delegacja Niepublicznego Gimnazjum Keglik w składzie Violetta Dąbek, Martyna Nowak i Krzysztof Pyrzyk przebywa w Sewilli, gdzie odbywa się międzynarodowe spotkanie projektowe w ramach programu Erasmus+. W projekcie Parents Involvement in Education to get sweet results oprócz naszego gimnazjum biorą udział szkoły z Grecji, Łotwy, Portugalii, Rumunii, Turcji oraz gospodarze spotkania czyli szkoła z Hiszpanii. Nauczyciele z Keglika dotychczas mieli okazję poznać szkołę, nauczycieli, uczniów i rodziców oraz przedstawicieli władz lokalnych. Pierwsze spotkanie uświetnił koncert dziecięcego chóru Coro Meridianos. W trakcie zwiedzania miasta nauczyciele Keglik mieli okazję zobaczyć słynny Plac Hiszpański, Pałac Mudejar, ogrody Santa Marina i San Marcos. Gospodarze przygotowali dla uczestników tradycyjne dania kuchni andaluzyjskiej. Uczestników urzekły wąskie uliczki starego miasta wysadzane drzewami cytrusowymi, z których mieszkańcy wytwarzają tradycyjną marmoladę. W programie spotkania znajduje się zwiedzanieogrodów Alcazar oraz katedry w Sevilli. Przewidziano również wycieczki do Kordoby oraz Santa Cruz. Na dalszą relację zapraszamy za  tydzień